Wspólnie Ożywimy Prażmów

Łukasz Żywek – W latach (2013-2014) radny Gminy Prażmów, od 2014 roku Sołtys miejscowości Gabryelin, niezależny kandydat na stanowisko Wójta Gminy Prażmów z Komitetu Wyborczego Wyborców Wspólnie Ożywimy Prażmów.

Od 2014 roku jest Pan sołtysem miejscowości Gabryelin. W trakcie swojej kilkuletniej kadencji zrealizował Pan wiele projektów dla swojej miejscowości. Był Pan bardzo blisko swoich mieszkańców. Czy te doświadczenia spowodowały, że ubiega się Pan o stanowisko Wójta Gminy Prażmów?
Moja przygoda z samorządem rozpoczęła się już w 2013 roku, od wyborów uzupełniających do Rady Gminy Prażmów. W tych wyborach udało mi się uzyskać mandat i zostałem radnym. Przede mną stało wiele wyzwań, bo w 2013 roku był głośny konflikt między radnym reprezentującymi komitet Nasza Gmina a wójtem. Radni z dnia na dzień odeszli ze swojego stanowiska, zrezygnował również sołtys Gabryelina. To wszystko spowodowało, że Gabryelin został bez swojej reprezentacji na szczeblu gminnym i sołeckim. Co gorsze, przez to przepadł nam fundusz sołecki, co było ewenementem na gminną skalę. Podjąłem decyzję, że trzeba podjąć rękawicę i stawić czoła wyzwaniom samorządowym. Radnym byłem krótko, bo raptem przez 2 lata. Jednak przez ten krótki okres udało mi się zmienić postrzeganie Gabryelina w całej gminie. Wiele osób było zniesmaczonych konfliktem, który wybuchł między wójtem a radnymi. Ja tymczasem od początku kierowałem się hasłem: „mniej sporów, a więcej działań”. Dzięki mojej determinacji udało się zrealizować inwestycje w sołectwie Gabryelin, mimo że przepadł nam fundusz sołecki. Już na samym początku mojej kadencji musiałem zażegnać konflikt, który powstał na ul. Jarzębinowej. Dzięki dialogowi udało się wywalczyć kompromis. Droga została naprawiona.

Od początku swojej kadencji dba Pan o integrację społeczności lokalnej Gabryelina. Widać, że bardzo pomocne są w tym różne aktywności, które organizuje Pan z Radą Sołecką: Piknik Sołecki, Klub Seniora, imprezy dla najmłodszych mieszkańców.
Z tego jestem bardzo dumny. Wszyscy dostrzegamy, że współczesnie jest coraz mniej więzi społecznych, ludzie coraz bardziej zamykają się w swoich domach. Wiadomo komputer, internet… Często nowi mieszkańcy nawet nie znają swoich najbliższych sąsiadów. W Gabryelinie zaczynaliśmy bardzo skromnie. Na zebrania sołeckie przychodziło dosłownie kilka osób. Sprawami miejscowości praktycznie nikt się nie interesował. Później z czasem zaczęliśmy coraz bardziej i aktywniej działać. Zaczęliśmy od akcji sprzątania miejscowości. Mieszkańcy zaczęli się pojawiać i pomagać. Później zaczęliśmy organizować rozmaite imprezy integrujące mieszkańców sołectwa takie jak: Mikołajki czy pikniki. Zostało to pozytywnie przyjęte. Zeszłoroczny piknik – „Pożegnanie lata w Gabyelinie” uzyskał uznanie i otrzymał statuetkę Perły Kultury w III edycji Pereł Mazowsza. Uruchomiliśmy Klub Seniora, powstał klub dla mam z małymi dziećmi. Wszystkie wspomniane aktywności rozwijają się wokół świetlicy środowiskowej, próbujemy ożywić ten budynek. Jednak tych wszystkich działań nie byłoby bez bardzo dobrej współpracy z Radą Sołecką. Cieszę się z tego wzajemnego zrozumienia i zaangażowania. Dzięki temu możemy tak szybko i efektywnie zmieniać naszą ukochaną miejscowość.

Problemem Gminy Prażmów w skali powiatu jest dość niski budżet. W nadchodzącej kadencji samorządowej nie zabraknie wielu wyzwań inwestycyjnych jak: kanalizacja, gazyfikacja, poprawa bezpieczeństwa, budowa ścieżek pieszo-rowerowych. Jakie widzi Pan możliwości na pozyskanie dodatkowych środków finansowych na realizację tych wspomnianych zadań inwestycyjnych?
Zawsze można działać w sposób dwojaki. Pierwszą z metod jest oczywiście podnoszenie podatków i obciążanie nimi mieszkańców próbując dokręcić tzw. śrubę. Jednak nie jestem zwolennikiem, takiego sposobu pozyskiwania środków finansowych. Uważam, że gmina jest bogata bogactwem swoich mieszkańców. Niestety w naszej gminie od lat forsowany jest kierunek, żeby ściągać jak najwięcej nowych mieszkańców, którzy będą płacić podatki i to dzięki nim wzrosną dochody budżetowe. Z jednej strony to rozwiązanie jest dobre, ale jest jedno „ale” – Każdy nowy mieszkaniec to kolejne potrzeby i koszty inwestycyjne dla gminy. Jeżeli będziemy realizować ten kierunek rozwoju na dłuższą metę, to nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu. Jestem przekonany, że gmina bardziej aktywnie powinna starać się o pozyskanie środków zewnętrznych. Nie mówię już nawet o funduszach strukturalnych Unii Europejskiej, ale także o funduszach rządowych i samorządowych. Chciałbym pozyskiwać zewnętrzne środki finansowe na poprawę stanu dróg lokalnych, na kanalizację, czy też na większe inwestycje. Środkami tymi, nawet jeśli są skromne, trzeba również mądrze i odpowiedzialnie dysponować. Ponadto chciałbym stworzyć przyjazny klimat dla małych i średnich przedsiębiorców. Dzięki rozwojowi lokalnych, rodzinnych firm wzrosną również przychody budżetu Gminy.

Transport publiczny to wielkie wyzwanie dla wszystkich podwarszawskich gmin. W gminie Prażmów działają linie uzupełniające L w ramach ZTM Warszawa. Przez teren gminy przebiega trasa kolejowa Warszawa-Radom. Czy ma Pan pomysł na poprawienie i wykorzystanie szans, które daje transport publiczny?
Od czasów szkolnych dojeżdżam do Piaseczna i Warszawy. Dlatego bardzo dobrze są mi znane problemy komunikacyjne, które w codziennym życiu dotykają mieszkańców Gminy Prażmów. Cieszę się, że jest komunikacja i linie uzupełniającej L. Jednak w opinii wielu mieszkańców, ta komunikacja jest błędnie zorganizowana, bo jest równoległa do trasy kolejowej Warszawa-Radom. Czasami to się przydaje, jeśli jest awaria na kolei, ale np. mieszkańcy z innych części gminy, którzy chcą dojechać do Urzędu Gminy, do Ośrodka Zdrowia, do kościoła, są pozbawienie komunikacji publicznej. Muszą się przesiadać. Uważam, że trzeba wybadać wszystkie potrzeby naszych mieszkańców i dopasować ofertę przewozową do ich oczekiwań.

Moim zdaniem takim dobrym pomysłem dla Gminy Prażmów, powinno być to, co zrobiła gmina Piaseczno, czyli uruchomienie własnych gminnych linii. Takie linie powstały w Piasecznie i działają poza ZTM Warszawa.
To byłoby dobrym rozwiązaniem. Jednak uważam, że o wiele ważniejsze będzie wykorzystanie linii kolejowych, które są na terenie Gminy Prażmów. Chodzi mi choćby o trochę już zapomnianą linię wschód-zachód (Łuków-Tarczyn). Jeśli chodzi o linię kolejową (Warszawa-Radom), to najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zmiany na linii kolejowej do Góry Kalwarii. Największy ruch pasażerski w pociągach jadących do Góry Kalwarii jest do stacji PKP Ustanówek. Później, do ostatniej stacji w Górze Kalwarii, jedzie już dosłownie kilkanaście osób. Uważam, że sensowniejsze byłoby, gdyby poczyniono w tym aspekcie zmiany tak, aby na trasie z Tarczyna do Góry zostały uruchomione szynobusy. Dzięki temu na nowo zostałaby uruchomiona komunikacja publiczna, jeśli chodzi o miejscowości: Nowy Prażmów czy Uwieliny. Szynobus dojeżdżałby do stacji PKP Czachówek Południowy, który stałaby się ważnym punktem przesiadkowym i komunikacyjnym dla trzech gmin: Góra Kalwaria, Prażmów i Tarczyn. Te zmiany spowodowałyby, że pociągi jeździłby częściej, a ludzie zyskaliby dogodny dojazd do Piaseczna i Warszawy.

Proponuje Pan rozwiązania komunikacyjne, które od lat są stosowane u naszych południowych sąsiadów: Czechów i Słowaków. To w tych dwóch krajach narodowi przewoźnicy: České dráhy i Železničná spoločnosť Slovensko oferują rozbudowaną siatkę lokalnych połączeń kolejowych.
Mieszkam od lat w Gabryelinie, gdzie zlokalizowana jest stacja PKP Czachówek Południowy. Z tej stacji kolejowej korzystają nie tylko mieszkańcy Gabryelina czy Czachówka, ale także osoby z Góry Kalwarii czy nawet spod Grójca. Ta stacja już stała się taki małym hubem komunikacyjnym. Chciałbym to dalej rozwijać, bo to jest dobry kierunek rozwoju.

Kiedy myślimy o gminie Prażmów, to od razu przychodzą nam na myśl zabytkowe dwory w Prażmowie czy Woli Prażmowskiej. Czy ma Pan pomysł jak zadbać o te histoyczne obiekty?
Ta tematyka jest mi bardzo dobrze znana. Uważam, że powinniśmy pozyskać zewnętrzne środki finansowe na rewitalizację tych obiektów. Granty na te działania można pozyskać choćby z Ministerstwa Kultury. Po renowacji i pracach konserwatorskich uważam, że te wspaniałe dwory powinny służyć jak najlepiej mieszkańcom Gminy Prażmów.

Nazwa Pana komitetu to: Wspólnie Ożywimy Prażmów. Skąd pomysł na tę nazwę?
Komitet Wspólnie Ożywimy Prażmów to nie tylko kandydat na wójta. Razem ze mną startują kompetentni, pełni energii i chęci do pracy kandydaci na radnych. Postanowiłem wziąć udział w wyborach między innymi dlatego, że jako sołtys często mierzę się z różnymi zadaniami, które wymagają zaangażowania wielu osób. Chciałbym, aby w rozwój gminy Prażmów włączyli się także wszyscy mieszkańcy i abyśmy wspólnie działali na jej rzecz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *