Wracają rodacy

Rozmowa z Władysławem Grochowskim, Prezesem firmy Arche, mężem Leny Grochowskiej i tatą dwóch synów, Marcina i Wojtka. 

24 stycznia 2016 roku podczas demonstracji w Górze Kalwarii młodzież przyszła między innymi z transparentem chcemy repatriantów zamiast imigrantów, Państwa fundacja wyszła naprzeciw. Ile rodzin zamieszka w budynku przy ulicy Dominikańskiej?
Kilkanaście. W pierwszej fazie będzie to 8 rodzin, które mamy już wytypowane. Następne muszą zaczekać, aż wykończymy dla nich mieszkania. Mamy mieszkania dla konkretnych rodzin, tak żeby wielkość była odpowiednia dla danej rodziny. W budynku będzie więcej mieszkań, ale nie chcemy, żeby byli tam tylko repatrianci.


To chyba pomoże w integracji. Skąd przyjadą do nas repatrianci?
Pierwsze 8 rodzin jest z Kazachstanu. Wcześnie sprowadziliśmy również rodziny z Ukrainy np. z terenu Donbasu. Mieszkają one w Siedlcach, Łochowie, Zgierzu i Piasecznie.


Kiedy możemy się ich spodziewać?
Chcieliśmy zdążyć w tym roku na Święta, ale wynikły pewne opóźnienia. Obecnie realny termin to pierwszy kwartał 2018 roku.


Czy macie wsparcie innych organizacji, instytucji?
To wszystko jest zorganizowane za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wszelkie umowy, procedury, oświadczenia o pracę, czy wielkość mieszkania i warunki, jakie zapewniamy, jest sprawdzana przez MSWiA. My zorganizowaliśmy akcję informacyjną w Kazachstanie, żeby zaistnieć w świadomości. Dlatego część rodzin zgłasza się do nas bezpośrednio, a część kontaktów dostaliśmy od MSWiA.


Jak dobieracie osoby, którym pomagacie?
Staramy się sprowadzać młode rodziny z dziećmi, bo im jest łatwiej powrócić. Wcześniej rodziny, które chciały sprowadzić się do Polski, wysyłały zapytania do samorządów w Polsce czy jest możliwość w danej gminie i dwa kontakty dostaliśmy właśnie w ten sposób. Samorząd sam nie mógł przyjąć, więc my się tym zajęliśmy.


Jak wygląda sprawa z formalnościami?
Powinny być szybsze procedury. Obecnie poświadczenie polskiego obywatelstwa dla wracających repatriantów trwa około dwóch miesięcy. Jest to utrudnienie dla tych osób, bo np. nie mogą legalnie pracować. Dlatego w tym pierwszym okresie dajemy im swojego rodzaju kieszonkowe.


Właśnie jak wygląda sprawa utrzymania się tych rodzin w Polsce?
My mamy obowiązek zatrudnienia ich na okres pierwszego roku. Planujemy dać im pracę w hotelu, który obok remontujemy. Oczywiście, jeśli ktoś znajdzie sobie inną pracę, bardziej odpowiadającą np. jego wykształceniu czy doświadczeniu, to nie ma obowiązku pracy u nas.
Jeżeli chodzi o mieszkanie, to my na tym nie zarabiamy. Opłaty są w wysokości około 2 zł/m2 + za media. To są koszty zbliżone do mieszkań komunalnych. Oczywiście w pierwszym okresie, gdy nie mają jeszcze pracy ze względów formalnych, to mieszkanie od nas jest bezpłatne.


Jak z aklimatyzacją w innym kraju?
Praca w hotelu ma w tym pomóc dzięki codziennemu kontaktowi z innymi klientami. Będą mieli blisko do pracy. Kazachstan to zupełnie inny kraj np. odległości pomiędzy wioskami są olbrzymie. Dlatego nasi pracownicy będą pomagali im odnaleźć się w nowym miejscu. Pani dyrektor odpowiedzialna za sprowadzenie tych osób zna dobrze ich sytuację. Sam przeprowadzam z nimi wiele rozmów, gdzie tłumaczę i pomagam zrozumieć nasz kraj. Jeżeli jest taka potrzeba, to mogą skorzystać z pomocy psychologa. Dla tych osób to naprawdę nie jest łatwe. Przeprowadzają się do kraju, który znają z opowiadań i często te wyobrażenia różnią się od rzeczywistości.


Jak można pomóc tym rodzinom? Czego potrzebują?
Na pewno integracji. Z rzeczy materialnych, to my zapewniamy im podstawowe wyposażenie mieszkania, ale wiadomo, że tutaj potrzeby są większe. Także jakieś upominki przy powitaniu są mile widziane.


Gdzie mają się zgłaszać chętni?
W tej chwili do Fundacji Leny Grochowskiej (telefon 25 644 14 64). W przyszłości jedna osoba będzie oddelegowana do opieki nad naszymi rodzinami. Każdy, kto będzie miał pomysł, chciał przekazać pieniądze lub jakieś przedmioty dostanie bardziej szczegółowe informacje.
Na przywitanie planujemy zaprosić władze miasta i media. Nie chcemy robić dużego zamieszania, ponieważ sama sytuacja jest już mocno stresująca dla repatriantów.

Autor: Paweł Smereczyński

One thought on “Wracają rodacy

  • Kwiecień 28, 2018 at 7:13 pm
    Permalink

    Juz sa repatrianci w Kalwarii. Ale mieszkania nie ma)))) Co na to powie Pan Grochowski??:))

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *