Włączony wsteczny

Minął miesiąc od ostatniej sesji Rady Gminy Lesznowola, na której byli obecni rodzice dzieci niepełnosprawnych z niepublicznego przedszkola „Truskawkowo” z Nowej Woli. Mimo kolejnych apeli, pism, spotkań, nic się nie wydarzyło w sprawie przekształcenie tego niepublicznego przedszkola w publiczną placówkę. Dlatego rodzice i dyrektor placówki ponownie pojawili się na sesji Rady Gminy Lesznowola, aby przypomnieć wszystkim o swoich problemach.

Poradnia radzi.
Rodzice dzieci niepełnosprawnych złożyli swojego czasu pisma do gminy z prośbą o wskazanie przedszkoli dla ich dzieci. Wynikającym wprost z orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Gmina odpowiedziała na te pisma rodzicom. Co ciekawe w niektórych przypadkach, gmina nie była pewna czy może skierować dzieci do oddziałów ogólnodostępnych w swoich przedszkolach. Dlatego wysłała w tej sprawie zapytania do poradni w Piasecznie. Poradnia udzieliła odpowiedzi, że owszem dziecko może być w oddziale ogólnodostępnym, jeżeli takie jest wskazanie w orzeczeniu. Jednak podstawą umieszczenia dziecka jest to: czy dana placówka jest w stanie zapewnić pomoc, która zawarta jest w orzeczeniu? – Swojego czasu wysłałem zapytanie do gminy: jakich pracowników posiadają przedszkola samorządowe, które zajmują się specjalistyczną opieką? Otrzymałem odpowiedź od pana dyrektora na to, że takich danych gmina nie posiada. W związku z tym zastanawiam się, na jakiej podstawie gmina wysyła te dzieci do oddziałów ogólnodostępnych w swoich przedszkolach — mówił dyrektor Maciej Godlewski.

Pisma nie do wszystkich…
Okazało się, że nie wszyscy rodzice otrzymali odpowiedzi na pisma z prośbą o wskazanie przedszkola dla swoich niepełnosprawnych dzieci. – Mamy w przedszkolu mamę dziecka chorego na SMA (ang. spinal muscular atrophy), czyli rdzeniowy zanik mięśni, to schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. To dziecko jest bardzo poszkodowane przez los. Jeździ na wysokospecjalistycznym wózku. Potrzebuje wyrafinowanych warunków bytowych. Rodzic tego dziecka do tej pory nie dostał odpowiedzi, co ma zrobić ze swoim dzieckiem. Być może jest to metoda na przetrwanie… – podkreślił Maciej Godlewski.

Czy gmina wypełnia swój ustawowy obowiązek?
– Chciałam ponownie się przypomnieć jako mama dziecka niepełnosprawnego i będą się Państwu przypominać ze swoimi potrzebami. Dopóki nasze potrzeby i obowiązki gminy nie zostaną wypełnione w sposób właściwy — rozpoczęła swoją wypowiedź Monika Baraniewska. I kontynuowała — Przypominam, że na terenie gminy są dzieci, które są niepełnosprawne w stopniu lekkim, które mogą pójść do ogólnodostępnych przedszkoli czy szkół. Są też dzieci ciężko niepełnosprawne, dla których właściwe jest tylko przedszkole specjalne. Natomiast chciałabym Państwu przypomnieć, że między lekkim stopniem a ciężkim jest cała gama pośrednia, dla tych dzieci najbardziej odpowiednie będzie przedszkole integracyjne. I tym optymistycznym akcentem o potrzebach dzieci niepełnosprawnych, które dotychczas są pomijane przez gminę — przypominam się… Ja też jestem mamą dziecka, które jest akurat w bardzo dobrym stanie, ale wymaga specjalistycznej opieki po to, żeby w dalszym etapie życia mogło być określone jako dziecko wyleczone — rozpoczęła swoją wypowiedź Alicja Ratajczak. Składając podanie o przyjęcie do przedszkola publicznego, zostałam poinformowana, że przedszkole „Truskawkowo” będzie przedszkolem publicznym. Dostałam taką informację, żeby właśnie moje dziecko poszło do tego przedszkola, bo dostanie to, czego nie dostanie w tym publicznym przedszkolu, do którego się zgłosiłam. Więc tam się udałam z ogromną nadzieją, jak większość rodziców, że właśnie tak się stanie. Natomiast do tej pory czekamy i nic takiego się nie wydarzyło — przypomniała Alicja Ratajczak.

Jak długo jeszcze?
Sytuacja wydaje się patowa. Kolejny raz nikt z zarządu gminy Lesznowola nie udzielił żadnej odpowiedzi na wystąpienia rodziców dzieci uczęszczających do niepublicznego przedszkola „Truskawkowo” i dyrektora tej placówki. Mimo że we wcześniejszych wystąpieniach proszono o specjalną sesję Rady Gminy, o spotkanie z przedstawicielami gminy w sprawie przyszłości przedszkola. Zresztą kolejny raz rodzice apelowali i prosili. – Proszę o pochylenie się nad tą sytuacją, która z dnia na dzień staje się coraz cięższa. Zgłasza się do nas bardzo dużo rodziców, którzy proszą o radę, o wsparcie. Staramy się im pomóc — prosiła Alicja Ratajczak. Dyrekcja przedszkola „Truskawkowo” także nie składa broni w walce o przyszłość swojej placówki. – Szczerze mówiąc, nie wiem, czym to się skończy… Jednak na pewno wiem jedno, że ja tej sprawy tak długo, jak jestem, w stanie finansować i utrzymywać placówkę nie odpuszczę! Nie odpuszczę dla tych rodziców, którym się należy odrobina uczucia — obiecywał dyrektor Maciej Godlewski.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *