Warsztaty Terapii Zajęciowej

Parterowy budynek przy parafii Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych w Zalesiu Dolnym. W okolicy piękny stary las, słynne Górki Szymona, czy tory kolejki wąskotorowej ze stacyjką Zalesie Dolne. To tutaj przy ul. Modrzewiowej 2 mieszczą się Warsztaty Terapii Zajęciowej, które prowadzi Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej. Stowarzyszenie już od ponad 20 lat organizuje rehabilitacje społeczną i zawodową dla osób dorosłych z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną w stopniu znacznym i umiarkowanym. Na terenie powiatu piaseczyńskiego w terapii bierze udział 51 osób. Codziennie na zajęcia do placówki w Zalesiu Dolnym dojeżdża 36 uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej.

Jak to się zaczęło?

Warsztaty Terapii Zajęciowej zaczęły działać w 1996 roku. Wszystko dzięki ks. Kanonikowi Ireneuszowi Jędryszkowi, który przygarnął stowarzyszenie pod dach swojej parafii. Do dzisiaj WTZ Piaseczno zajmuje sale katechetyczne na tyłach kościoła NMP Wspomożenia Wiernych w Zalesiu Dolnym. Początkowo było tylko 10 podopiecznych, ale z czasem ich liczba zaczęła się zwiększać i aktualnie wynosi już 36 osób. Dodatkowo w 2013 roku została otwarta filia WTZ w Górze Kalwarii. Do niej uczęszcza kolejne 15 osób.

Codzienne problemy

Kiedy był budowany budynek nikt się nie spodziewał, że będą tu pracowały osoby z niepełnosprawnością: osoby z autyzmem, z mózgowym porażeniem dziecięcym, z zespołem downa czy niepełnosprawnością ruchową. Dlatego budynek ma wiele braków, które utrudniają codzienną terapię i pracę. – Nie mamy pokoju wyciszeń, jest tylko sala rehabilitacyjna. Kiedy dochodzi do ataku epilepsji, bo mamy osoby chore na epilepsję, to jeszcze na sali rehabilitacyjnej możemy ją położyć. Jednak w sytuacjach trudnych np. kiedy osobę trzeba przebrać, to zaczyna się robić spory problem…Na dzisiejsze standardy nie jest to dobre miejsce dla osób z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością. Chociaż włożyliśmy bardzo dużo wysiłku w remont tego budynku – podkreślił kierownik WTZ Łukasz Owczarek.

Codzienna praca i radości

– Codziennie przyjeżdżam do Warsztatów Terapii Zajęciowej. Chcę tutaj sam przyjeżdżać, nikt mnie nie musi do tego motywować. Dla mnie osobiście jest to bardzo ważne miejsce, bo mogę wyjść z mojego domu i pracować. W ostatnim tygodniu mieliśmy grilla u koleżanki Ani, integrowaliśmy się całą grupą z Piaseczna i Góry Kalwarii. Robiliśmy także piękne kolorowe świeczki. Ostatnio był nawet u nas Pan Andrzej Aleksander Doba, ten słynny podróżnik – wspominał Adam Tyszecki podopieczny WTZ Piaseczno.

– Prowadzimy wiele projektów związanych z aktywizacją społeczną. W maju i czerwcu odwiedziliśmy wszystkie gimnazja w gminie Piaseczno. Wszystko po to, aby przełamywać bariery lękowe osób niepełnosprawnych i uczyć tolerancji młodzież. Wprowadziliśmy system motywacji finansowej nazwany treningiem ekonomicznym. Pomysł jest bardzo prosty. Nasi podopieczni dostają niewielkie środki finansowe, które muszą z nami razem wydać. Organizujemy różnego rodzaju wyjazdy na imprezy integracyjne, sportowe. Staramy się aktywizować zawodowo naszych podopiecznych. Współpracujemy z partnerami społecznymi, którzy pomagają nam przy organizacji praktyk zawodowych, ale także w znalezieniu pracy. Dobrym przykładem jest nasza trójka podopiecznych, którzy znaleźli stałą pracę: Ania, Łukasz i Czarek – podkreślił kierownik WTZ Łukasz Owczarek.

Długa lista oczekujących

Niestety nie wszyscy rodzice mogą zapisać swoje niepełnosprawne dzieci na Warsztaty Terapii Zajęciowej…Jest to spowodowane brakiem miejsc dla wszystkich chętnych. Na teraz w powiecie piaseczyńskim potrzebne jest 100 miejsc terapeutycznych, a na tą chwilę jest dostępnych tylko 51! Po 24 roku życia zaczyna się prawdziwy dramat rodziców osób niepełnosprawnych, bo dotychczas ich dziecko chodziło do szkoły. Rodzice dobrze wiedzieli, że w godz. (8-16) dziecko jest w szkole i w tym czasie można np. pracować zawodowo. Jednak po skończeniu szkoły przez osobę niepełnosprawną nie ma już nic pewnego…Zaczynają się problemy, bo rodzice chcą wysłać swoje dziecko na Warsztaty Terapii Zajęciowej, ale okazuje się, że nie ma tam dla nich żadnego wolnego miejsca…Wtedy najczęściej jeden z rodziców rezygnuje ze swojej pracy zawodowej i opiekuje się całodobowo swoim dzieckiem. Niestety ta forma opieki powoduje, że niepełnosprawny pozostaje sam w domu z rodzicem, bez rehabilitacji społeczno-zawodowej, która jest niezbędna. – Osoba niepełnosprawna musi mieć ciągłość w swojej edukacji i pracy. Kończę szkołę i mam zagwarantowane miejsce w Warsztatach Terapii Zajęciowej, czy w Środowiskowym Domu Samopomocy. W powiecie piaseczyńskim są tylko WTZ. Jesteśmy jednym z 42 powiatów w Polsce, gdzie nie ma jeszcze ŚDS-u – zauważył kierownik WTZ Łukasz Owczarek.

Nowy budynek WTZ potrzebny od zaraz!

System dziennych pobytów organizowanych dla dorosłych niepełnosprawnych to duże wyzwanie. – Często myślimy na tym, co jest dla nas najważniejsze? Wtedy pada jedna odpowiedź: Nowa siedziba ośrodka. Nowy budynek dałby nam możliwość dalszego rozwój, a także otworzyłby nowe perspektywy dla osób niepełnosprawnych w powiecie piaseczyńskim. Także zapewniłby ciągłość w edukacji i pracy dla tych osób. Jednak nasze stowarzyszenie samo nie jest wstanie wybudować nowego budynku. Tutaj potrzebne jest wsparcie samorządów, firm i ludzi dobrej woli. – podkreślił kierownik WTZ Łukasz Owczarek.

Każdy z Państwa może wesprzeć działania stowarzyszenia poprzez dobrowolne wpłaty finansowe na konto:

54 8002 0004 0027 8757 2000 0001 z dopiskiem dla ośrodka w Piasecznie.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *