Stoją przed przepaścią…

Długoterminowe przetargi organizowane przez gminy na odbiór odpadów komunalnych miały na celu zastopowanie galopujących cen na rynku śmieciowym. Te założenia było bardzo dobre dla mieszkańców, bo blokowały cenę za usługę na dwa, trzy lata do przodu. Niestety rynek śmieciowy okazał się na tyle nieprzewidywalny, że firmy, które wygrały długoterminowe przetargi, zaczęły wysyłać do gmin pisma, w których „proponowały” wprowadzenie do obowiązujących umów, aneksów… W wyniku zawarcia aneksów w gminach miały diametralnie zdrożeć stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Z takim problemem spotkała się gmina Konstancin-Jeziorna…

Wypowiedzenie umowy
Firma Lekaro, która wygrała przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu gminy Konstancin-Jeziorna, zwróciła się z wnioskiem o zawarcie aneksu do obowiązującej do końca 2020 roku umowy. W wyniku czego wynagrodzenie wykonawcy miało miesięcznie wzrosnąć o ponad 588 tysięcy złotych… Co przy obecnej stawce, którą płaci miesięcznie gmina – 400 tysięcy, spowodowałoby, że gmina Konstancin-Jeziorna za wywóz odpadów z własnego terenu zapłaciłaby blisko milion złotych…

Firma w piśmie przedstawiła siedem obszarów zewnętrznych uwarunkowań, które skłaniają ją do podwyższenia wynagrodzenia. Wśród tych obszarów wymienia: rosnące koszty zagospodarowania odpadów komunalnych, wzrost opłaty marszałkowskiej, wzrost kosztów osobowych, wzrost ceny energii i paliwa, wzrost poziomu recyklingu, problemy z zagospodarowaniem odpadów zielonych, wzrost ogólnych kosztów funkcjonowania Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych i inne uwarunkowania zewnętrzne.

– W odpowiedzi na takie pismo odpowiedziałem firmie Lekaro, że gmina Konstancin-Jeziorna przeanalizowała umowę i stwierdza, że uzasadnienie podwyżki wynagrodzenia będące wynikiem rosnących kosztów jest zbyt ogólnikowe i w żadnym z poruszonych obszarów nie precyzuje, w jakim stopniu zewnętrzne uwarunkowania wzrostów kosztów przenoszą się na usługę świadczoną przez wykonawcę na rzecz gminy. Podwyżka musi wynikać ze szczegółowej analizy wzrostu kosztów będącą pochodną usługi dla naszej gminy – mówił na Komisji Ładu Przestrzennego i Spraw Komunalnych, Kazimierz Jańczuk, burmistrz miasta i gminy Konstancin-Jeziorna.

Firma Lekaro w dniu 30 stycznia przysłała pismo do Urzędu Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna pod tytułem: „Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy z dnia 7 grudnia 2017 roku”. Umowę została wypowiedziana ze skutkiem na dzień 28 lutego 2019 roku.

– Stojąc przed przepaścią, podjąłem działania, żeby z wolnej ręki zawrzeć umowę na jakiś czas z firmą, która świadczy takie usługi i w międzyczasie rozpisać nowych przetarg. Spotkałem się z przedstawicielami firmy Jarper, w tamtym tygodniu, z przedstawicielami firmy Suez, z przedstawicielami firmy Remondis i telefonicznie rozmawiałem z firmą Byś, a także z firmą Partner. Otrzymałem telefonicznie odpowiedzi. Wszystkie firmy odmówiły wzięcia udziału w negocjacjach z wolnej ręki. Twierdząc, że nie mają gdzie składować odpadów komunalnych – mówił na Komisji Ładu Przestrzennego i Spraw Komunalnych, burmistrz Kazimierz Jańczuk.

Burmistrz nie mając innego rozwiązania, podjął się dalszych rozmów z firmą Lekaro w celu wypracowania dalszej współpracy, do czasu rozstrzygnięcia nowego przetargu.

Wiele będzie zależało od piątkowych rozmów. 

– Piątek przyniesie, jeśli przyniesie jakieś rozwiązanie po rozmowie z firmą Lekaro. Jeśli nie uda się nam porozumieć z firmą Lekaro, to grozi nam, że na ulicach miasta i sołectw będą leżeć odpady. Tak się zdarzyło nie tak dawno w gminie Nieporęt… – przypominał tamte wydarzenia, burmistrz.

Czy będą trzy sektory?
Gmina Konstancin-Jeziorna myśli już o nowym przetargu na zagospodarowanie odpadów komunalnych. Wśród założeń, które zaprezentował burmistrz Kazimierz Jańczuk, pojawił się pomysł podzielenia gminy na trzy sektory.

– Skłaniamy się do podziału gminy na trzy sektory:
1 sektor – zabudowa wielorodzinna,
2 sektor – zabudowa jednorodzinna w Konstancinie-Jeziornie i w dwóch sołectwach: Bielawa i Kierszek.
3 sektor – zabudowa jednorodzinna w sołectwach.
Proszę, abyście Państwo przemyśleli, jaka ma być częstotliwość odbioru odpadów w poszczególnych sektorach – prezentował założenia do nowego przetargu, burmistrz Kazimierz Jańczuk.

Na najbliższej sesji burmistrz ma przedstawić radnym założenia do nowego przetargu na odbiór odpadów komunalnych z terenu gminy Konstancin-Jeziorna. W tym podział gminy na trzy sektory i częstotliwość odbioru odpadów z każdego z nich. Ta nie musi być jednakowa dla wszystkich sektorów. Podobnie będzie z ceną, bo dla każdego sektora odbyłby się osobny przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych.

Jedno jest pewne, że stawki opłaty dla mieszkańców pójdą ostro w górę.

– Jeżeli dzisiaj żądania Lekaro sięgają miliona złotych miesięcznie, a ilość osób, które zadeklarowały w swoich deklaracjach, że oddają śmieci, wynosi 23 720 osób, to łatwo jest wyliczyć, że opłata dla mieszkańca powinna wynosić około 42 złote. Ustawodawca w ustawie nie przewidział możliwości dofinansowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi z gminnych środków – przypominał prawne regulacje, burmistrz.

Opłata nadal ma być naliczana od jednego mieszkańca.

Przed gminą Konstancin-Jeziorna bardzo trudny czas. Po pierwsze gmina musi zapewnić sobie odbiór odpadów komunalnych od dnia 1 marca 2019 roku, bo wtedy wygaśnie umowa z firmą Lekaro. Po drugie trzeba będzie w trybie pilnym rozpisać nowym przetarg i liczyć na to, że zwiększy się ilość Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych w aglomeracji warszawskiej. Bo jeśli nic nie ulegnie zmianie, to aglomeracja warszawska będzie miała najdroższe śmieci w skali całego kraju… Już dzisiaj firmy obsługujące powiaty okołowarszawskie wywożą odpady do Konina, w województwie wielkopolskim i do Białegostoku, w województwie podlaskim… A to diametralnie podnosi koszty funkcjonowania całego systemu…

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *