Potężne historyczne znalezisko

27 sierpnia tego roku z terenu leżącego u podnóża zamku w Czersku została wydobyta XV wieczna drewniana szkuta, zachowana w bardzo dobrym stanie, jak na tak stare drewniane znalezisko.

Potężny szlak.
Kilkaset lat temu Wisła była potężnym szlakiem transportowym i handlowym w Polsce, a jej koryto lub odnoga przepływała tuż pod zamkiem w Czersku. Wtedy z Krakowa do Gdańska pływało około tysiąca takich szkut i jedna z nich z przyczyn do dziś niewyjaśnionych osiadła na mieliźnie. Szkuta „Czerska” mogła zabrać na pokład około 100 ton zboża i kilkudziesięciu ludzi potrzebnych do wiosłowania i sterowania nią. W dół rzeki płynęła, wykorzystując nurt, który podczas fali powodziowej dodawał jej dodatkowej prędkości i dzięki temu odległość z Krakowa do Gdańska potrafiła pokonać w 7-10 dni. Powrót na południe Polski odbywał się na żaglu o powierzchni około 200 m2. Kiedy brakowało odpowiednich wiatrów, szkuta w górę rzeki była ciągnięta na linach przez liczną załogę. Z czasem Wisła w naturalny sposób odsunęła się od zamku w Czersku, który przez to stracił na strategicznym i handlowym znaczeniu. Mimo tego jedna z łodzi została uwięziona w pozostałym po Wiśle, stawie.

Historyczne znalezisko
Historia odkrycia szkuty zaczyna się około 30 lat temu, kiedy to podczas prac mających na celu oczyszczenie stawu na prywatnej posesji, nagle zaczęły wypływać na powierzchnię kawałki starych grubych desek. Drewno zostało oddane do analizy i okazało się, że jest to dębina i pochodzi z drugiej połowy XV wieku! Po około 20 latach teren, na którym znajdował się staw, zmienił właściciela, a ten postanowił wydobyć historyczne znalezisko. W sierpniu 2009 roku staw został osuszony i oczom archeologów ukazał się wrak olbrzymiej szkuty. Wszyscy spodziewali się raczej szczątków i luźnych elementów dużej łodzi. Okazało się, że odkryto bardzo dobrze zachowaną 32.5-metrowej długości szkutę spławną. Dno stawu, w którym była szkuta, było mocno zamulone przez około 500 lat. Dzięki temu był ograniczony dostęp tlenu, a to pozwoliło na zakonserwowanie szkuty. Szkucie pomógł też przetrwać budulec, z jakiego została wykonana i sposób zabezpieczenia przez XV -wiecznych szkutników. Została zbudowana z około 40 ton dębiny zakonserwowanej dziegciem. Dziegieć jest to oleisto-smolista substancja o właściwościach bakteriobójczych i antyseptycznych powstająca w wyniku suchej destylacji drewna. Umiejętność produkcji dziegciu była kiedyś pilnie strzeżoną tajemnicą, a sam dziegieć bardzo cenioną i szeroko stosowaną substancją. Dziś nie jest wytwarzany do celów komercyjnych, a jedynie do podtrzymywania tradycji rzemiosła ludowego.

Długi proces
Po analizach przeprowadzonych przez archeologów i udokumentowaniu znaleziska postanowiono zostawić szkutę w miejscu jej odkrycia. Do czasu przygotowania odpowiedniego zaplecza technicznego, które pozwoliłoby na odpowiednie zabezpieczenie, osuszenie i zaimpregnowanie znaleziska. Trwało to, aż 9 lat i w tym czasie szkuta spoczywała sobie dalej w stawie zalana wodą, dzięki czemu się nie rozeschła i nie rozpadła na drobne kawałki. W tym czasie zebrano środki finansowe potrzebne na pokrycie kosztów wydobycia i stworzono odpowiedniej wielkości baseny, w których konserwatorzy pozbędą się wody z drewna, a w jej miejsce nasączą dębinę glikolem i innymi impregnatami. Ten proces ma trwać od 5 do 10 lat, a następnie zabytek będzie udostępniony szerszej publiczności. Gdzie? Tego jeszcze nie wiadomo, ale na pewno na ziemi Mazowieckiej.

Jak wyeksponować „Szkutę Czerską”
Pomysłów na wyeksponowanie znaleziska jest kilka. Na przykład zbudowanie w miejscu, gdzie szkuta została znaleziona, dużej hali, do której ma od zamku prowadzić specjalna drewniana kładka. Kładka miałaby być tak usytuowana nad ziemią, żeby można było delektować się widokiem okolicy. Teren dziedzińca zamku w Czersku nie jest brany pod uwagę do ekspozycji szkuty, ponieważ prawnie jest to cały czas teren wykopalisk archeologicznych. Ciekawym, ale dosyć kosztownym pomysłem jest zbudowanie u podnóża zamku dużej jaskini, groty, w której łódź byłaby wystawiona dla zwiedzających. Pomysłów jak wyeksponować „Szkutę Czerską” jest dużo, a będzie ich pewnie jeszcze więcej, bo proces konserwacji potrwa przez kolejną dekadę. Miejmy tylko nadzieję, że szkuta zostanie wyeksponowana na naszym terenie, a najlepiej gdzieś blisko zamku w Czersku.

Autor: Mariusz Cholewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *