Po wyborach, mieszkańcy bez głosu…

W dniu 5 grudnia dokończono II sesję Rady Miejskiej w Konstancinie-Jeziornie, która została przerwana w dniu 28 listopada br. Radni mieli do rozpatrzenia tylko jeden punkt obrad: Rozpatrzenie i podjęcie uchwały w sprawie odmowy uzgodnienia projektu uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego w sprawie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego.

Protest, Targowisko, Centrum Sportu…
Na pół godziny przed wznowieniem obrad Rady Miejskiej w Konstancinie-Jeziornie, odbył się protest w obronie Łąk Oborskich. Na prośbę lokalnych działaczy, obrońców przyrody z Konstancina-Jeziorna przyjechali działacze partii Zielonych.

– Chodzi o obronę Łąk Oborskich, które stanowią otulinę Rezerwatu. Wobec której Rada Miasta, jak i burmistrz mają bardzo złe i szkodliwe plany. Mianowicie planują zagospodarować je. Wybudować tam parking, targowisko, osiedle domów jednorodzinnych, pola golfowe itd. Uważamy, że jest to bardzo szkodliwa decyzja dla przyrody i miejscowości, ponieważ otulina Rezerwatu jest niezbędna, żeby zachować ten wartościowy las łęgowy – Łęgi Oborskie – mówił Wojciech Kubalewski, przewodniczący warszawskiego koła Partii Zieloni. Te słowa były prorocze. Bo na początku wznowionej II sesji Rady Miejskiej, głos zabrał burmistrz Kazimierz Jańczuk, który długo tłumaczył i opowiadał Radzie Miejskiej, a także zgromadzonym mieszkańcom, jaki ma pogląd na zagospodarowanie łąk oborskich, będących własnością gminy Konstancin-Jeziorna.

– Uważam, że jeżeli domówimy się z władzami Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na temat zakupu 18 ha działki, położonej między ulicami: Witaminową, Wilanowską i Od Lasu. Jesteśmy bardzo zbliżeni, aby w tej sprawie podpisać porozumienie. Pod warunkiem, że Wysoka Rada podejmie w tej sprawie odpowiednie uchwały. To nic nie stoi na przeszkodzie, aby zawrzeć porozumienie i pozyskać 18 ha terenu na Centrum Sportu. Działka od SGGW została ostatnio wyceniona na poziomie 9 mln zł. We wzajemnych rozliczeniach z lektorem, bilans może być na zero. Będę zwracał się do Wysokiej Rady, abyśmy pozyskali tę działkę i projektowali Centrum Sportu dla naszych mieszkańców. Jeżeli to się wydarzy, a jestem przekonany, że tak, to przed nami razem zastanawianie się: Co chcemy mieć na terenie łąk oborskich? Chcielibyśmy mieć targowisko. Tu mówimy o targowisku o przestrzeni około 2,7 ha. Natomiast pozostałe tereny to temat bardzo otwarty. Uważam, że powinniśmy po domówieniu się z rektorem rozpisać konsultacje społeczne. Zapytać mieszkańców, co widzieliby na tym terenie? Ja uważam, że te tereny powinny być terenami chronionymi, zielonymi, rekreacyjnymi dla naszych mieszkańców – prezentował koncepcję zagospodarowania łąk oborskich, burmistrz Kazimierz Jańczuk.

Na koniec swojej wypowiedzi burmistrz zwrócił uwagę, że głosowanie za uchwałą Sejmiku Województwa Mazowieckiego zamknie drogę do jakichkolwiek rozmów z projektantami wspomnianej uchwały.

– Przygotowaliśmy jako władza wykonawcza projekt uchwały w tej sprawie. By odrzucić projekt uchwały Sejmiku, aby dać sobie szansę na rozmowę z przedstawicielami Sejmiku, o wszystkich kwestiach, które dzisiaj z grubsza poruszyłem. Namawiam Wysoką Radę, żebyśmy otworzyli sobie furtkę do rozmów w tym zakresie – apelował burmistrz Kazimierz Jańczuk.

Niestety nie dopuszczono do dyskusji, licznie zgromadzonych na sesji mieszkańców, bo wniosek formalny o jej zakończenie zgłosił Andrzej Cieślawski, reprezentujący komitet Konstancin Jutra. Rada Miejska pozytywnie przegłosowała wniosek radnego Cieślawskiego i przystąpiła do głosowania projektu uchwały. Radni przystali na apele burmistrza i zagłosowali za odmową uzgodnienia projektu uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego w sprawie Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Do sprawy po sesji odniósł się Sławomir Stoczyński reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość.

– Źle się stało, że mieszkańcy nie zostali dopuszczeni do głosu. Mieszkańcy, którzy mają wiedzę na ten temat. Prezentowali nam tutaj swoją troskę o łąki oborskie. Ogromna część tego terenu jest własnością gminy. Dlatego tak ważne jest, co tam będzie? To jest fantastyczny i bardzo ekologicznie wartościowy teren i o tym terenie wcale nie rozmawiamy… Jest wniosek radnego, żeby nie dyskutować i bez dyskusji przyjąć uchwałę. To zły styl, to zły efekt. Jestem rozgoryczony i jestem zawiedziony – mówił przedstawiciel PiS.

Nasza natura jest dla pokoleń
Choć mieszkańcom nie dano wypowiedzieć się na sesji, to są aktywni w sieci, na portalach społecznościowych. Cały czas prowadzona jest zbiórka podpisów na portalu: www.petycjeonline.com pt. „Ratujmy rezerwat Łęgi Oborskie i Łąki”. Pod petycją podpisało się już 426 mieszkańców gminy Konstancin-Jeziorna.

– Podpisz petycję, aby móc uratować cenny kawałek naszej szczęśliwej Ziemi, bo mamy ją tylko jedną! Przekaż petycję rodzinie i znajomym, bo ten Rezerwat jest naszym wspólnym dobrem. Przywrócenie dopływu wody jest proste, jak proste było jego odcięcie. Gminne władze muszą się liczyć z głosem mieszkańców, lecz bez naszej aktywności tak się nie stanie! – apelują do podpisywania petycji członkowie społecznego komitetu Park Przyrodniczy Obory.

Zresztą członkowie komitetu odnieśli się także do dzisiejszej sesji i głosowania Rady Miejskiej w Konstancinie-Jeziornie.

– Kochani, przegraliśmy dziś. Dziękujemy wszystkim, którzy przyszli, wszystkim, którzy podpisali petycję. Bitwa to nie wojna, ale…co dzieje się w naszej gminie? Pan Cieślawski nie chce dopuścić do głosu mieszkańców, radni mu przyklaskują. Uchwałę Sejmiku odrzucono… – napisano na oficjalnym profilu społecznego komitetu Park Przyrodniczy Obory.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *