Odkrywcy tajemnic

W powiecie piaseczyńskim nie brakuje śmiałków, którzy w tajemnicy przed innymi, odwiedzają zapomniane, często zdewastowane miejsca. W ich hobby wpisane jest pewne ryzyko, ale świetnie zdają sobie sprawę z czyhających na nich niebezpieczeństw. Dlatego na każdą wyprawę szykują odpowiedni ekwipunek, który ma ich zabezpieczyć podczas zwiedzania starych, opustoszałych już obiektów. Postanowiliśmy się spotkać z grupą urbexową z powiatu piaseczyńskiego: Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia, która przeniesie nas w świat wielkiej pasji i chęci do odkrywania miejsc często zakazanych, stojących na uboczu naszej cywilizacji.

Opuszczone miejsca
Pomysł na eksplorację opuszczonych budynków, przyszedł do Polski z Europy Zachodniej. Od kilku lat możemy zaobserwować w kraju duże zainteresowanie tym tematem. Zespoły urbexowe powstają jak „grzyby po deszczu”. – Dla większości osób opuszczony budynek, czy miejsce, może być mało interesujące. Jednak dla nas to miejsce kryje pewną tajemnicę, ukrytą historię. Dlatego wchodzimy do obiektu i badamy to, czego większość osób nie jest w stanie dostrzec, przechodząc obok zupełnie obojętnie. To są miejsca, które mają swój niepowtarzalny klimat. Czuć w nich to dawne życie, które jeszcze niedawno tam tętniło – mówił kierownik grupy Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia, Paweł Książek. W naszym powiecie piaseczyńskim jest kilkanaście obiektów, które cieszą się dużym powodzeniem wśród urbexowych odkrywców. Wystarczy wymienić: nawiedzony komisariat policji w Konstancinie, opustoszałe konstancińskie wille, cegielnie w Gołkowie czy wyspę Rembezę w okolicach Góry Kalwarii i Czerska. Jednak nasi odkrywcy nie tylko eksplorują obiekty znajdujące się na terenie powiatu piaseczyńskiego. – Zasadniczo podróżujemy po całym Mazowszu. Zwiedzamy opustoszałe wsie w Puszczy Kampinowskiej, stare koszary, forty, bunkry, które przywodzą na myśl okresy walk toczonych w czasie I i II Wojny Światowej – opowiadał Paweł Książek. Co ciekawe, wrzucane fotografie i relacje z licznych wypraw są szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Czasami głos w dyskusji zabierają nawet byli mieszkańcy. Tak się zdarzyło przy okazji publikacji zdjęć z eksploracji miejscowości Nowe Budy w Puszczy Kampinowskiej. – Nowe Budy to moja rodzinna wieś. Tu się urodziłam, tu się wychowałam. To dzięki waszej pasji, mam uwiecznione wspomnienia, do których na pewno nie raz wrócę – pisała na grupie: Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia, pani Wanda Wieczorek. Dla grupy eksploratorów satysfakcją jest nie tylko zwiedzanie obiektów, ale także odnajdywanie takich unikalnych miejsc, do których nikt jeszcze nie dotarł. Wtedy takim obiektem, można się pochwalić w środowisku urbexowym.

Bezpieczeństwo
Wyprawy na opuszczone obiekty, niosą za sobą ryzyko i niebezpieczeństwo. Dlatego bardzo ważne są odpowiednie przygotowania, aby zminimalizować wśród uczestników grupy ryzyko kontuzji i uszkodzeń. – Podstawą naszych wypraw jest wygoda i bezpieczeństwo. Każdy z uczestników musi mieć na sobie: długie spodnie, obuwie z grubą podeszwą, latarki, rękawice, wodę do picia i apteczkę – wymieniał zawartość ekwipunku Paweł Książek. Jak jest to ważne? Pokazują przygody, które mają już za sobą: Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia. – Kiedyś zapuściłem się na opuszczony młyn w Sobieniach. Podczas eksploracji, zawaliła się pode mną podłoga. Później musiałem po niej stąpać tak, żeby nie natrafić na spróchniałą belkę. Ryzyko jest wpisane w naszą pasję i to też dodaje nam adrenaliny i satysfakcji – opowiadał Paweł Książek.

Wyspa Rembezy
Nieopodal Góry Kalwarii i pięknego Czerska znajduje się wyspa Rembezy. Jest to mało znane miejsce, które kryje wiele tajemnic związanych z II Wojną Światową. Mamy tutaj zachowane: okopy niemieckie i polskie, ziemianki, stanowiska CKM. Znajduje się tu także mogiła niemieckiego żołnierza. – Wyspa jest dziką krainą, całkowicie wyjętą z panowania człowieka. Można tutaj spotkać: dziki, sarny, ptaki drapieżne. To jest ten dziki świat, ukryty tuż obok nas – mówił Paweł Książek.

Grupa Odkrywców Tajemnic
W każdej grupie jest lider, który motywuje do działania, ale także jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo członków. – Mieliśmy już kilka przygód. Na opuszczonych koszarach w Pułtusku, nie spodobaliśmy się grupie miejscowych. Doszło między nami do wymiany zdań. Jako przywódca grupy, podjąłem się rozmowy. Bardzo szybko udało się sprawę załagodzić, po prostu miejscowi chcieli się upewnić, że nie jesteśmy z policji – przypomniał tamte wydarzenia, Paweł Książek. Obecnie grupa: Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia, liczy 10 osób. Jednak nie wszyscy mają szansę, aby dołączyć do tego zespołu. – Nie chcemy, żeby nasza grupa rozrosła się do bardzo dużych rozmiarów. Ale jeżeli widzimy, że ktoś jest naprawdę bardzo zainteresowany i nie jest to słomiany zapał… Ma już za sobą jakieś doświadczenie i lubi odkrywać zapomniane miejsca, to może spróbować z nami chodzić. Dajemy mu szansę, jeżeli się sprawdzi, to może dołączyć do naszej grupy – mówił Paweł Książek.
Zachęcamy do śledzenia naszych lokalnych odkrywców na portalach społecznościowych: Facebook i YouTube. Wystarczy, że wpiszecie: Odkrywcy Tajemnic. Urbex i Historia. Na tych profilach znajdziecie liczne zdjęcia i filmy z kolejnych wypraw grupy.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *