O PRAWIE (LOKALNIE) PRZYDATNYM…Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego

Dlaczego – z punktu widzenia mieszkańca – warto monitorować miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i ich zmiany?

Nie jest żadną tajemnicą, że specyfika mieszkania w dużym mieście jest inna od mieszkania w gminie wiejskiej (choćby tylko formalnie) tudzież w gminie dopiero się rozwijającej. Otóż wybierając mieszkanie w mieście jakoby z urzędu godzimy się na wiele z góry znanych niedogodności. Zresztą podobnie jest, gdy wybieramy miejsca do życia poza miastem. Bardzo często jednym z podstawowych kryteriów decydujących o wyborze danej lokalizacji jest jej bezpośrednie otoczenie. Czyli, mówiąc krótko, to, jakich mamy sąsiadów, jakie atrakcje oraz jakiego rodzaju usługi znajdują się w pobliżu etc. To zrozumiałe, bowiem większość z nas ma swoje oczekiwania albo przynajmniej jasne kryteria tego, co chce lub czego nie chce w pobliżu swojego ośrodka życia.

Wychodząc z powyższego, należy liczyć się z tym, że – czy nam się to podoba czy nie – wybór miejscowości „mniej zagospodarowanej” niestety często wiążę się z większym ryzykiem od wyboru miejscowości już mocno „zagospodarowanej”. Oczywiście chodzi mi tutaj o ryzyko zmiany otoczenia.

Chyba nikt z Państwa nie będzie zadowolony, jeśli świadomie i celowo wybrał do życia miejsce ciche, spokojne, gdzie nie ma wielu mieszkańców, a nagle – przykładowo – po dwóch, trzech latach, okazuje się, że na pobliskiej działce powstanie magazyn lub jakiś duży sklep albo centrum logistyczne, ewentualnie deweloper wybuduje osiedle…

Właśnie dlatego warto, wiedzieć, czy nasza okolica jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP) i znać ogóle założenia oraz kryteria tego planu. MPZP mówi nam bardzo dużo o tym, co może (będzie mogło) powstać bezpośrednio w okolicy naszego domu. Uchwalenie MPZP należy bezpośrednio do rady gminy (miasta).

Muszą być w nim określone parametry, takie jak: przeznaczenie działki (czy usługowa, przemysłowa, czy mieszkalna, inna), maksymalna wysokość budynków, maksymalne zagęszczenie zabudowy, minimalny poziom strefy biologicznej i szereg innych, dzięki którym możemy przynajmniej częściowo przewidzieć, jak będzie się zmieniać nasza okolica.

To ważne, bowiem nie każda gmina objęła już swój cały teren planami zagospodarowania. MPZP muszą być oczywiście zgodne z przepisami budowlanymi. I co ważne podlegają okresowym kontrolą oraz zmianom, dokonywanym przez radę gminy.

Źle jest, gdy takiego planu w naszej okolicy nie ma. Jeśli MPZP nie ma, to prawdę mówiąc trudno skutecznie przewidzieć i ustalić, co kiedyś powstanie gdzieś w pobliżu naszej działki. Prawdopodobnie dowiemy się o tym dopiero w momencie, gdy potencjalny inwestor uzyska tak zwane WZ (warunki zabudowy), w których gmina określi mu co może, a czego nie może wybudować na danym terenie. A często wygląda to tak, że zainteresowany najpierw pyta, czy może coś wybudować (dokładnie wiedząc co chce wybudować), a gmina odpowiada albo: tak możesz, wskazując parametry budowy, albo: nie, nie możesz.

Dlatego zalecam raz śledzenie MPZP a dwa śledzenie ich zmian, albowiem mogą one bezpośrednio wpłynąć na jakość naszego życia…

W następnym felietonach postaram się tematykę tą przybliżyć nieco szerzej.

Autor: Wojciech Sawicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *