Miniporadnik startu w wyścigu WrakRace

Pierwszy raz w historii Mazowieckiego Wrak Race’u impreza musiała zostać przełożona ze względu na pogodę, która spowodowała, że warunki panujące na torze nie pozwalały na organizację zawodów. W styczniu zamiast mrozów padał deszcz i to w takiej ilości, która nie pozwalała, aby grunt mógł obeschnąć z nadmiaru wody. Na torze utworzyły się olbrzymie kałuże i miejscami trudno było przejechać nawet samochodem terenowym… Stąd jako organizatorzy podjęliśmy decyzję, aby przesunąć imprezę z 13 stycznia na 17 lutego i zrobić edycję walentynkową.

Dla niektórych zawodników była to nawet dobra wiadomość, gdyż można będzie zrobić sobie i swojej drugiej połówce nietuzinkowy prezent. W poprzedniej, walentynkowej edycji MWR wzięło udział kilkanaście par, które w ten sposób postanowiły spędzić to święto, zapewniając sobie przy tym wiele niezapomniane wrażeń. Dobrym pomysłem jest też prezent niespodzianka dla partnera czy partnerki w postaci vouchera na start w samych zawodach. Voucher taki zawiera wpisowe, wynajem auta, kasków, pamiątkowe koszulki dla zawodników oraz wyżywienie. Można go nabyć, kontaktując się z organizatorami na stronie: www.mazowieckiwrakrace.pl.

Zmiana terminu zawodów to także więcej czasu na przygotowanie aut do zawodów. Zawody organizowane w Mysiadle cieszą się dużą popularnością i jest to zarazem największa tego typu impreza w Polsce. „Tor Mysiadło” posiada dwa osobne parkingi, które są przeznaczone na strefę serwisową dla aut zawodników, na terenie znajduje się strefa bistro, a w przerwach między startami są organizowane licytacje i konkursy malowania wraków dla dzieci. Jeśli nigdy nie udało się wam wystartować w takich zawodach, a mielibyście na to ochotę, to zachęcamy do spróbowania własnych sił. Poniżej przedstawimy kilka ważnych informacji i udzielimy rad, jak zwiększyć swoje szanse na wygraną w wyścigach wraków, a przy tym nie zakończyć zabawy po przejechaniu pierwszego okrążenia.

Przede wszystkim należy kupić lub wynająć pojazd. Można zrobić to, kontaktując się z firmą Du-Stal z Baniochy, którzy dysponują pojazdami do tego typu zawodów. Jeśli chcecie wystartować własnym autem, to warto je wyposażyć w zimowe opony, najlepiej z dużym bieżnikiem na osi, która napędza auto. Można koła doposażyć w dętki. Warto mieć też w zanadrzu minimum 2 koła zapasowe. A ze sobą zabrać podnośnik oraz klucze do zmiany kół.
Kolejnym bardzo ważnym elementem jest posiadanie sprawnego układu spryskiwania przedniej szyby. Niektórzy zawodnicy przenoszą cały zbiorniczek płynu do spryskiwaczy do wnętrza pojazdu, a wężyki zakończone są dyszami spryskującymi, które są montowane bezpośrednio na dachu, tak, aby płyn spływał niejako z dachu na przednią szybę. Także montują wężyki bezpośrednio na ramionach wycieraczek. Zapobiega to zabrudzeniu dysz spryskiwaczy i zwiększa wydajność całego układu. Przeniesienie zbiorniczka do wnętrza pojazdu ma za zadanie ochronienie go przed uszkodzeniem. W większości współczesnych aut zbiorniczek ten mieści się w przedniej części auta i przy nawet delikatnym kontakcie z drugim zawodnikiem, zbiorniczek ten może ulec uszkodzeniu. Można też, zamiast drogiego płynu do spryskiwaczy stosować zwykłą wodę, bo w trakcie wyścigu zawodnicy potrafią wypompować ponad 10 litrów! No, chyba że na zewnątrz jest duży mróz, wtedy nie ma wyjścia, trzeba używać zimowego płynu do spryskiwaczy, w innym wypadku woda zamarznie w przewodach, co uniemożliwi działanie spryskiwaczy.

Ważnym elementem decydującym o przyspieszeniu, a także pozwalającym łatwo manewrować pojazdem jest niska waga pojazdu, dlatego często nasi zawodnicy „odchudzają” swoje wraki. Mianowicie usuwają wszystkie zbędne elementy wnętrza i wyposażenia pojazdu, które nie są potrzebne w trakcie wyścigu. Są to m.in. tylne siedzenia, tapicerka drzwi, radioodtwarzacz, nagłośnienie, zderzaki, boczne lusterka, kołpaki, lampy i reflektory. Lepiej także przed startem auta w wyścigu, nie tankować go „pod korek”, bo zwiększa to niepotrzebnie masę pojazdu. Lepiej dotankować auto, po każdym biegu kilkoma litrami paliwa, które większość naszych zawodników przywozi w kanistrach.

Jeśli nasze auto jest już odchudzone i przygotowane do startu. Przychodzi czas, aby dać wam jeszcze kilka wskazówek, aby jak najdłużej utrzymać się w stawce. Po pierwsze proponujemy, jeśli jest to dla Was pierwszy start, abyście odpuścili szczególnie na początku wyścigu. Niech do przodu przesuną się Ci najbardziej napaleni, którzy po przejechaniu na pierwszym biegu kilkunastu okrążeń zatrą silnik w swoim wraku. Gdy zawodnicy przed Wami, będą się między sobą eliminować, Wy skupcie się na drodze. Pamiętajcie, że to nie Formuła 1 i nie liczy się najoptymalniejszy tor jazdy, a to, aby wasz pojazd przetrwał, jak największą liczbę okrążeń. Dlatego ścinanie zakrętów, jeżdżenie po krawężnikach, nie jest rozsądnym wyjściem… Warto kilka pierwszych okrążeń przejechać wolniej, aby zapoznać się z „niespodziankami”, które czekają na torze, czyli z dziurami, hopkami, ostrymi zakrętami i innymi elementami, które warto ominąć, zamiast gnać na oślep. Taka technika potrafi przynieść wymierne korzyści, w postaci miejsca w ostatnim biegu, finałowym. Dopiero jak dostaniesz się do finału, możesz dać z siebie wszystko.

Życzymy połamania kół!

Zapisy na najbliższą imprezę jeszcze trwają na stronie internetowej:

www.mazowieckiwrakrace.pl

Autor: Łukasz Cabaj

Walentynkowy Mazowiecki WrakRace 259x300 - Miniporadnik startu w wyścigu WrakRace

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *