Jasna wizja przyszłości

Dariusz Zieliński – żonaty, córka, wnuki. Magister pedagogiki. Nauczyciel dyplomowany. W latach 1992–2002 dyrektor szkoły w Dobieszu, w latach 2002–2004 dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych i Kultury Fizycznej w Górze Kalwarii. Od 2004 do 2010 r. zastępca burmistrza, a obecnie burmistrz miasta i gminy Góra Kalwaria (od roku 2010). Absolwent Studium Prawno-Samorządowego Instytutu Nauk Prawnych PAN, specjalizacja „Zarządzanie administracją publiczną w kontekście wspólnej europejskiej przestrzeni administracyjnej”. Studia podyplomowe w zakresie „Nadzór i kontrola w administracji samorządowej” oraz „Nadzór pedagogiczny”. Studia menedżerskie na kierunku „Organizacja i zarządzanie w oświacie” oraz „Organizacja i zarządzanie w kulturze fizycznej”. Tytuł „Menedżera Sportu” nadany przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu.

W mediach społecznościowych, na Pana oficjalnym profilu – Dariusz Zieliński, padła ze strony burmistrza deklaracja, że wkrótce zaprezentuje Pan mieszkańcom wizję rozwoju gminy na nadchodzącą pięcioletnią kadencję samorządową. Czy moglibyśmy poznać tę wizję i główne punkty programowe?

Będzie to jasna wizja przyszłości, oparta o potencjał gminy, o potencjał jej mieszkańców, ale również w odniesieniu do potencjału gospodarczego, historycznego i do walorów przyrodniczych. Góra Kalwaria ma naprawdę piękne zasoby i myślę, że to jest podstawą tej jasnej wizji przyszłości. Moja koncepcja składa się z wielu elementów, które ułożyłem w jeden spójny program, bazując na bezpośrednich kontaktach z mieszkańcami. Nie bez znaczenia jest także moje bardzo duże doświadczenie, bo na terenie gminy Góra Kalwaria pracuję już ponad 30 lat. Dzięki zdobytej wiedzy mam możliwość kontynuacji działań z poprzednich dwóch kadencji i będę mógł podjąć nowe wyzwania.

Swoją wizję oparłem o rozwój dróg i komunikacji. W tej chwili w Górze Kalwarii jest realizowana największa inwestycja drogowa w naszym rejonie, to jest obwodnica Góry Kalwarii, która diametralnie zmieni życie naszych mieszkańców i naszego miasta. Na tę inwestycję drogową oczekiwaliśmy od wielu lat. Cieszę się bardzo, że weszła ona w fazę realizacyjną. Kiedy w roku 2010 objąłem urząd burmistrza, swoje pierwsze kroki skierowałem do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie, bo wiedziałem, jak dużą potrzebą jest budowa obwodnicy i jak dużą bolączką jest jej brak. Wtedy informacja zwrotna z GDDKiA mnie przeraziła. Dyrektor Witecki powiedział: „Panie burmistrzu, tej inwestycji nie ma… Spotkamy się w roku 2020 i jej dalej nie będzie…”. Dlatego podjąłem wraz z Radą Miejską i mieszkańcami zwielokrotnione działania na rzecz budowy obwodnicy Góry Kalwarii. Mieszkańcy swoje niezadowolenie okazywali poprzez protesty społeczne. Warto choćby wspomnieć o proteście i blokowaniu ronda imienia Kazimierza Górskiego. Te szeroko zakrojone działania były bardzo pomocne i, jak widzimy, jednocześnie skuteczne. Dzisiaj jesteśmy na etapie realizacji, a w przyszłym roku trasa zostanie oddana do użytku. Obwodnica da gminie nowe kierunki rozwoju, nowe możliwości dotyczące funkcjonowania naszej małej ojczyzny. Pozwoli na przykład usprawnić i rozbudować lokalną komunikację publiczną. Warto też pamiętać, że w skład tej inwestycji wchodzi również przebudowa ulic Pijarskiej i Dominikańskiej, w związku z czym zyska wizerunek miasta w tym bardzo ważnym, unikalnym układzie urbanistycznym (plan krzyża). Obwodnica da nową jakość Górze Kalwarii. Po wyprowadzeniu ruchu tranzytowego z miasta zacznie ono „oddychać”.

Wspomniał burmistrz o wielu inwestycjach i zmianach związanych z uruchomieniem obwodnicy miasta. Czy one wpłyną na zwiększenie liczby terenów zieleni w mieście? Czy projekt „Zielona Góra Kalwaria” jest elementem Pana programu?

Projekt „Zielona Góra Kalwaria” zmieni wizerunek naszego miasta. W Górze Kalwarii brakuje zagospodarowanych terenów zielonych, placów czynnego wypoczynku, nie ma parku miejskiego… W związku z tym „Zielona Góra Kalwaria” obejmie rewitalizację zieleni na kilkunastu hektarach przestrzeni miejskiej. Powstaną tereny zielone w różnych punktach naszego miasta. Oczywiście dominantą będzie skarpa wiślana; trwają prace rewitalizacyjne zarówno na tyłach dawnej jednostki wojskowej, jak i za liceum ogólnokształcącym, gdzie powstanie park miejski. Natomiast w pozostałych częściach miasta, np. przy ul. Batorego czy przy ul. Budowlanych, będą nowe tereny zielone z nowymi nasadzeniami. Ale również z małą infrastrukturą, z elementami do czynnego wypoczynku dla mieszkańców.

Bardzo ważnymi zadaniami samorządu gminnego są edukacja, sport i rozwój młodych ludzi. Dzisiaj młodzież spędza wiele godzin przed komputerem, często w internecie. Jak wyjść naprzeciw tym nowym wyzwaniom?

Myślę, że wychowanie przez sport, edukację i kulturę jest tym czynnikiem, który kształtuje młode charaktery. Od ośmiu lat w swoim programie stawiam na rozbudowę infrastruktury w tym zakresie. Powstało wiele obiektów: przedszkola, zmodernizowane szkoły, place zabaw, hala sportowa, sale gimnastyczne, boiska wielofunkcyjne czy biały orlik. Wyróżnikiem naszej gminy jest także basen, który funkcjonuje już od 20 lat. Jednak dobra baza sportowa to tylko jeden z elementów rozwoju kultury fizycznej i sportu. Bo piękne obiekty nie mogą funkcjonować bez dzieci, młodzieży i pasjonatów sportu. Dlatego bardzo istotnym elementem jest to, aby infrastruktura sportowa była wykorzystywana w stu procentach. I to obserwujemy na terenie naszych obiektów. Te obiekty żyją, tętnią życiem. Dzieci, młodzież i osoby dorosłe realizują tu swoje sportowe pasje. Mamy kilka wiodących klubów, z największą tradycją; oczywiście jest Korona Góra Kalwaria, ale bardzo dobrze rozwijają się klub Nadstal Krzaki Czaplinkowskie, Orzeł Baniocha czy TKM Kąty. Na terenie gminy mamy kilkanaście stowarzyszeń sportowych działający w różnych dyscyplinach. Myślę, że systematyczną pracą szkoleniową objętych jest ponad tysiąc uczniów, którzy realizują swoje zainteresowania, przez co mają zagospodarowany czas wolny.

Dodam, że z wielkimi sukcesami na naszym miejskim basenie realizujemy program pływania. Corocznie tym programem obejmujemy trzy roczniki, czyli około 1000 dzieci z klas drugich, trzecich i czwartych. Traktujemy tę aktywność jako inwestycję w młode pokolenie. Z jednej strony pływanie to świetny sport, wszechstronnie rozwijający, szczególnie w wieku, kiedy potrzebny jest rozwój ruchowy, motoryczny. Ale program daje też gwarancję, że dziecko nauczy się pływać lub udoskonali swoje umiejętności. Być może te zajęcia uratują komuś w przyszłości życie i to jest najbardziej cenne w tej inicjatywie.


Kiedy myślimy o Górze Kalwarii i Czersku, to od razu przychodzi nam na myśl bogata tradycja, historia. Ostatnio została odkryta tzw. szkuta czerska, kolejny element wpisujący się w historię gminy. Jak najlepiej wyeksponować to wielkie historyczne znalezisko?

Rzeczywiście jest to niezwykłe znalezisko. Szkuta czerska potwierdza nasze historyczne bogactwo. Z jednej strony mamy w gminie średniowieczny Czersk, z drugiej strony jest barokowa Góra Kalwaria. Drugiego takiego połączenia nie znajdziemy na całym Mazowszu. Myślę, że to jest nasz wyróżnik. Na tym bogactwie historycznym chcemy budować naszą przyszłość. Jeżeli chodzi o szkutę, to wszyscy pamiętamy, że ona właściwie została odkryta w 2009 roku. Jej niedawne wydobycie wymagało wielu przygotowań. Państwowe Muzeum Archeologiczne podjęło to wyzwanie przy finansowym wsparciu Urzędu Marszałkowskiego. Powstał obiekt, w którym ta łódź może być poddana rekonstrukcji i wszystkim potrzebnym zabiegom konserwacyjnym. Te prace potrwają nawet kilka lat. To bardzo długi i złożony proces.

Moim zadaniem, jako burmistrza Góry Kalwarii, jest podjęciu takich działań, aby szkuta pozostała w Dolinie Czerskiej. Prowadzimy już na ten temat rozmowy z marszałkiem województwa oraz przewodniczącym sejmiku wojewódzkiego. Chcę, żeby w Czersku powstało coś więcej. Szkuta byłaby tylko głównym elementem ekspozycyjnym. Nie możemy zapominać, że mamy piękne Urzecze, w związku z tym nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby w Czersku powstało Muzeum Środkowej Wisły z eksponatami z tej ziemi. Oczywiście w otoczeniu Zamku Książąt Mazowieckich. Byłoby to ciekawe miejsce dla turystów i pasjonatów historii.

Ojciec Stanisław Papczyński nierozerwalnie jest związany z Górą Kalwarią. Ostatnio Rada Miejska uhonorowała świętego, bo ojciec Papczyński na mocy uchwały stał się patronem gminy. Jak jeszcze bardziej spopularyzować osobę świętego?

Poprzez postać św. ojca Papczyńskiego wracamy do korzeni naszego miasta, do czasu jego założenia. Bo można przypuszczać, że to pod auspicjami św. Stanisława biskup Wierzbowski podjął decyzję o utworzeniu na terenie wsi Góra miasta pątniczego – Nowej Jerozolimy (obecnie Góra Kalwaria). Wracamy do XVII w., do bardzo ciekawego, a jednocześnie trudnego okresu w historii Polski. Na tym tle bardzo interesująco rysują się sylwetka i działanie ojca Papczyńskiego.

Spędził w naszej małej ojczyźnie 24 lata, czyli praktycznie 1/3 swojego życia. Jego posługa była bardzo owocna. Słynął jako niezwykły kapłan, kaznodzieja i mistyk. Jednak gdy teraz czytamy jego dzieła, to wydaje się, że jego myśli przetrwały wieki i nadal są bardzo aktualne. Św. Stanisław był również wielkim społecznikiem, był opiekunem duchowym możnych tamtego okresu: króla Jana III Sobieskiego, biskupa Stefana Wierzbowskiego czy nuncjusza apostolskiego, późniejszego papieża Innocentego XII. Był wielkim patriotą! W tamtych latach wykazywał naprawdę wielką troskę o ojczyznę i gdy czytamy jego dzieła, to rzeczywiście jego myśli patriotyczne, myśli narodowe są nam bardzo bliskie w obecnym czasie, w XXI w. Jego myśli są wielką wartością, można je kierować szczególnie do młodzieży. Bo dzisiaj brakuje autentycznych autorytetów i wzorców do naśladowania. Natomiast w związku z tym, że obserwujemy zwiększony ruch pielgrzymkowy na Marianki, do grobu zakonnika, to możemy go też nazwać ambasadorem Góry Kalwarii.

W tym roku w ramach budżetu obywatelskiego gmina Góra Kalwaria wyszła z bardzo ciekawym projektem. Bo zaprosiła do pracy w komisji mieszkańców, którzy mieli możliwość oceniania i opiniowania wniosków. Cztery projekty obywatelskie, które uzyskały największe poparcie w głosowaniu, będą realizowane w ramach budżetu inwestycyjnego gminy w 2019 roku.

Uważam, że budżet obywatelski nie powinien być tylko z nazwy obywatelski… Ale mieszkańcy powinni uczestniczyć w każdym jego etapie. W ubiegłych latach mieliśmy z tym problem i nie do końca byłem zadowolony z tej formuły. Dlatego wypracowaliśmy i zaproponowaliśmy mieszkańcom w tym roku całkowicie nowy projekt współpracy. Wydaje mi się, że spełnia on teraz oczekiwania lokalnej społeczności.

Czy chciałby Pan burmistrz zaprosić mieszkańców do głosowania w dniu 21 października 2018 roku?

Szanowni Państwo, wybory to szczególny czas. Wtedy możemy zdecydować rzeczywiście o kształcie naszej przyszłości. Myślę, że najważniejszy jest udział w tych wyborach, że powinniście Państwo głosować na ludzi sprawdzonych, mądrych, doświadczonych, którzy nie boją się krytyki, ale jednocześnie mogą merytorycznie rozmawiać. Uważam, że jesteśmy wyjątkową wspólnotą: prawie 30-tysięczną, ale przy tym doskonale się znającą. Dlatego warto rozejrzeć się i zobaczyć, kto czego dokonał i jakie działania mogą zasługiwać na Państwa uznanie. Bardzo ważne będą także wartości, którymi kieruje się konkretny kandydat, bo często pomagają one w podejmowaniu trudnych i złożonych samorządowych decyzji. Myślę, że nikogo z nas nie powinno zabraknąć w tych wyborach. To jest nie tylko nasz obowiązek, ale i odpowiedzialność za naszą gminę. Jestem przekonany, że dokonacie Państwo dobrych wyborów, że nowa Rada Miejska Góry Kalwarii i burmistrz będą rzeczywiście sprzyjali rozwojowi, a jednocześnie będą realizowali tę jasną wizję przyszłości miasta i gminy.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *