Czas zmienić Górę!

Arkadiusz Strzyżewski – Wicestarosta Powiatu Piaseczyńskiego w kadencji 2014-2018, Absolwent SGH na kierunku finanse i bankowość, studiów podyplomowych Nowoczesna Promocja oraz studiów MBA w Szkole Biznesu (Politechnika Krakowska). Były pracownik Gminnego Centrum Informacji w Górze Kalwarii, pełnomocnik ds. promocji gminy. W latach 2011-2014 doradca burmistrza Gminy Piaseczno. W kadencji 2010-2014 radny powiatu piaseczyńskiego.

Jest Pan znanym w naszej gminie człowiekiem, który zaangażowany jest w życie naszej społeczności od lat. Z uwagi na fakt, że przez ostatnie cztery lata mogliśmy obserwować Pańską pracę w piaseczyńskim Starostwie Powiatowym, pozwolę sobie zacząć naszą rozmowę od pytania o to, co udało się Panu osiągnąć w ciągu mijającej kadencji na stanowisku wicestarosty?
Jednym z głównych sukcesów, jaki udało nam się osiągnąć, jest zagospodarowanie części powojskowej centrum Góry Kalwarii. Znaleźliśmy inwestora, który zrobił z ruin elegancki hotel. Przypomnę, że od 15 lat nikt nie miał na to miejsce pomysłu i koszarowce przy głównej ulicy straszyły wyglądem, a dziś są wizytówką miasta i mam nadzieję, że będą bodźcem do dalszego rozwoju tej części miasta. Uważam, że jest to jedna z ważniejszych spraw, jakie udało nam się załatwić w tej kadencji.
Jako mieszkaniec przyczyniłem się do rewitalizacji wiślanej skarpy, składając dwukrotnie wnioski do budżetu obywatelskiego. Oczywiście to, w jaki sposób realizowana jest ta inwestycja, pozostawia wiele do życzenia, niemniej jednak wykonaliśmy kilka kroków w kierunku Wisły. Moim zdaniem należy kontynuować te działania, gdyż położenie nad Wisłą jest naszym ogromnym atutem. W tym roku udało nam się uruchomić rejsy Wisłą. Uważam to za ważne wydarzenie, gdyż zainteresowanie przerosło nasze wyobrażenia, a bilety rozeszły się bardzo szybko. Jest to kierunek, w którym powinniśmy podążać.
Na terenie gminy wykonaliśmy dużo dróg i chodników. Jedną z większych inwestycji była droga Solec – Szymanów – Konstancin. Powstała nie tylko nowa nakładka, ale też odwodnienie i ciąg pieszo – rowerowy o długości 6 km. Obecnie powstaje chodnik w Wilczynku, a za chwilę rozpoczną się prace na Wincentowie. To są inwestycje, na które mieszkańcy czekali od bardzo dawna.
Jako samorząd byliśmy odpowiedzialni za szkoły ponadpodstawowe. Szczególnie dużo uwagi wymagała szkoła budowlana. Zagospodarowaliśmy teren wokół obiektu, wznowiliśmy działanie internatu po 13 latach przerwy, stworzyliśmy nowe sale dydaktyczne i boisko, które wymagało remontu już kilkanaście lat temu. Kończymy również projektowanie sali sportowej, która powstanie najdalej w 2020 roku, a starą salę przebudujemy na nowoczesne warsztaty.
Jeśli chodzi o działania na terenie powiatu, wstrzymaliśmy decyzję o przeniesieniu SOSW-u do Konstancina oraz wyremontowaliśmy budynek, w którym się znajduje, wybudowaliśmy dwie hale sportowe i trzy boiska co jest rekordem. Zwiększyliśmy nakłady inwestycyjne z 18 mln do 44 mln, w całej kadencji pozyskaliśmy 37 mln zł oraz 20 mln na aktywizację bezrobotnych mieszkańców. Za te pieniądze zrealizowaliśmy 22 projekty inwestycyjne na terenie całego powiatu.
Warto wspomnieć również termomodernizację budynków, którą zrealizowaliśmy przy współpracy z gminami. Na terenie naszej gminy ociepliliśmy budynek, w którym mieściła się biblioteka oraz siedzibę OSP Baniocha w Łubnej.
Zwiększyliśmy dotacje dla organizacji pozarządowych i stypendia dla sportowców z naszego powiatu.
Jako mieszkaniec Góry Kalwarii podjąłem temat czystości powietrza. Udało nam się wywalczyć czujnik, który mierzy poziom zanieczyszczeń. Złożyliśmy petycję o budowę całego systemu monitorującego jakość powietrza, ale nie zyskała ona akceptacji. Uważam, że działania w tym kierunku powinny być kontynuowane w przyszłości.
W ramach budżetu obywatelskiego zgłosiliśmy też pomysł zmian w projekcie przebudowy rynku z uwzględnieniem fontanny. Choć naniesienie zmian trwało półtora roku jestem zadowolony z końcowego wyniku. Centrum miasta ma szansę stać się miejscem spotkań dla mieszkańców.

Czy są sprawy, których nie udało się załatwić w ciągu mijającej kadencji?
Nie udało się dokończyć działań na rzecz osób niepełnosprawnych. Chodzi mi o osoby dorosłe, które po zakończeniu szkoły nie mają miejsca dla siebie. W maju zakończymy budowę środowiskowego domu samopomocy dla 30 podopiecznych. Będzie tam dzienna opieka dla niepełnosprawnych. Na terenie byłej jednostki wojskowej, w budynku tzw. trójki uruchomimy filię Warsztatów Terapii Zajęciowej dla 30 podopiecznych. Jeśli to zostanie zrealizowane, to obejmiemy wszystkich potrzebujących stosowną opieką.

Chciałbym zapytać Pana o wyzwania, jakie stoją przed naszą gminą. Co, Pana zdaniem, powinno być zrobione w pierwszej kolejności w i jakim kierunku powinna rozwijać się gmina Góra Kalwaria?
W pierwszej kolejności chciałbym zadbać o czystą wodę w naszych kranach. Nie może być tak, że o częstych awariach mieszkańcy nie są informowani. Rozumiem, że usterki mogą się pojawić, informowanie mieszkańców powinno być priorytetem. Niedopuszczalne jest to, że po tylu awariach i skażeniach wody prezes miejskiej spółki otrzymuje dużą nagrodę. Tej spółce trzeba przyjrzeć się bliżej i podjąć takie działania, które usprawnią jej działanie. Uważam, że powinno być stworzone laboratorium z prawdziwego zdarzenia, żebyśmy na bieżąco mogli kontrolować parametry wody. Wprowadzę system zarządzania jakością produkcji wody. Nie wiem, czy to będzie system ISO 22000, czy inny to się okaże, ale na każdym etapie produkcji wody wszyscy powinni dokładać starań, by woda była najwyższej jakości. Niedopuszczalne jest to, że Zakład Gospodarki Komunalnej zachęca do picia kranówki. Kilka miesięcy temu w wodzie wykryto bakterie Coli. Po kilku miesiącach zachęca się nas do picia kranówki, a za chwilę znów instalacja jest intensywnie płukana.
Ważnym wyzwaniem jest edukacja. Zmieniająca się liczba mieszkańców powoduje, że uczniowie uczą się w skandalicznych warunkach. Nie może być tak, że uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 uczą się na dwie zmiany. Tę szkołę należy po prostu rozbudować. Obecnie nie widać żadnych działań, które przybliżałyby nas do tego celu. Jest to trudny i czasochłonny projekt i działania trzeba podjąć już teraz. Trzeba przeanalizować, ilu uczniów będzie uczyło się w przyszłości i na tej podstawie zadecydować o inwestycjach. Oprócz budynku przy ul. Kalwaryjskiej rozbudować trzeba szkoły w Czersku i Kątach, wyremontować szkołę w Czachówku i dobudować halę przy szkole w Czaplinku. Chciałbym też przygotować atrakcyjną ofertę zajęć w trakcie ferii i wakacji – zarówno w mieście, jak i na wsiach.
Ważnym zagadnieniem dla mnie jest komunikacja. Chciałbym wydłużyć kursowanie linii 742 do osiedla na ul Skierniewickiej. Niewątpliwie byłoby to duże ułatwienie dla mieszkańców. Chciałbym zreformować komunikację wewnątrz gminy i wprowadzić bezpłatne przejazdy liniami L dla płacących tu podatki.
Pamiętać należy, że niedługo ulice Dominikańska i Pijarska stracą status drogi krajowej. Nie wiadomo, która jednostka samorządowa przejmie zarządzanie tym fragmentem dróg, jednak możemy dążyć do tego, by była to droga gminna. Uważam, że pas jezdni jest tak szeroki, że w tym miejscu może powstać ścieżka rowerowa. Marzy mi się ścieżka z Góry Kalwarii do Warszawy. W sąsiednich gminach wały są koszone i można je wykorzystywać, a u nas wały nie są zagospodarowane. Gdyby udało się połączyć, zagospodarować koronę wałów i połączyć z istniejącą już ścieżką od Gassów do Warszawy byłby to duży atut dla naszej gminy.
Ważnym wyzwaniem dla gminy jest sytuacja seniorów. Często podejmujemy działania na rzecz dzieci i młodzieży, a ta, niemała przecież, grupa mieszkańców jest pomijana. Seniorzy od lat zabiegają o miejsce, w którym mogliby się spotykać i ja chciałbym stworzyć takie ośrodki na początek w Górze Kalwarii i Baniosze. Ponadto chciałbym powołać pełnomocnika do spraw seniorów, który na bieżąco zajmowałby się ich problemami. Należy poprawić też działanie służby zdrowia. Mieszkańcy muszą wstawać o 4 rano, żeby dostać numerek. Trzeba zatrudnić większą ilość lekarzy i wykorzystać bazę w Sobikowie, żeby zwiększyć zakres usług rehabilitacyjnych.
Gmina musi dobrze przygotować się do przetargu na wywóz odpadów. Trzeba dostosować częstotliwość odbioru śmieci i podjąć działania związane z edukacją. Uważam, że im bardziej postaramy się lepiej segregować śmieci, tym większa szansa, że ich odbiór w przyszłości będzie tańszy.
Na wsiach chciałbym rozbudować place zabaw oraz ożywić remizy strażackie, by były miejscem spotkań dla mieszkańców. Te miejsca już istnieją i warto je dobrze wykorzystać. Chciałbym stworzyć skuteczny system odszkodowań rolniczych, by rolnicy szybko dostawali należne środki.
Kolejnym wyzwaniem jest bezpieczeństwo miasta, 1 stycznia w mieście pozostaną jedynie 2 kamery miejskiego monitoringu. Już dziś należy przygotować się do tego, żeby stworzyć całodobowy system monitoringu, który będzie całodobowo obsługiwany przez pracownika policji lub straży miejskiej.
Chciałbym wspierać działania na rzecz czystości powietrza oraz budowę przydomowych oczyszczalni ścieków na terenach, gdzie nie powstanie kanalizacja. To można robić z funduszy gminnych bądź pozyskać środki zewnętrzne.

W ostatnim czasie funkcjonowanie urzędu miasta znacząco się poprawiło. Udało się po latach pozyskać większe środki na inwestycje, miasto zaczęło lepiej wyglądać, dzięki pracom rewitalizacyjnym. Dlaczego mielibyśmy dokonywać zmiany na stanowisku burmistrza w sytuacji, gdy w gminie zaczęło się lepiej dziać?
Uważam, że wcale nie zaczęło dziać się dobrze. Sposób zarządzania gminą w wielu obszarach jest niedopuszczalny. Mam wrażenie, że nasi włodarze nie słuchają mieszkańców. Wspomniałem już o braku informowania o zagrożeniach. Zamiast zbudować skuteczny system, próbuje się sprawy zamiatać pod dywan.
Przykład skweru w centrum i skarpy pokazuje, że gmina pobłażliwie darowała kary nierzetelnym wykonawcom. To jest niedopuszczalne. Te środki można było przeznaczyć na inne, potrzebne inwestycje.
Kolejnym przykładem są ścieżki rowerowe. Na ul. Ks. Sajny jest szeroki pas jezdni i można było zaplanować w tym miejscu ścieżki rowerowe. Nikt o tym nie pomyślał. Nasi włodarze nie jeżdżą na rowerach, więc nie czują potrzeb mieszkańców. Nie wszyscy mają samochody i wielu rowerzystów chciałoby się poruszać bezpiecznymi ciągami. Myślę, że w ciągu kilku lat mamy szansę stać się miastem przyjaznym rowerzystom, ale ten temat trzeba czuć i przy każdym remoncie drogi mieć to na uwadze.
Gdyby nie projekt obywatelski skarpa wyglądałaby dziś tak samo, jak przed kilkunastu laty. Gmina jest właścicielem garaży pozostałych po byłej jednostce wojskowej. Od 15 lat jedynym pomysłem, jaki pojawił się na zagospodarowanie tej części miasta, był park biblijny, wiemy jak, ta sprawa się skończyła. Te przykłady pokazują, że nasze władze nie mają pomysłu na Górę Kalwarię. Ja ten pomysł mam i prezentuję go w moim programie wyborczym.

Autor: Paweł Uśniacki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *