Baga Bramowicz „Do zobaczenia w Sharm”

Zawsze z wielką dumą i radością prezentuje książki naszych lokalnych autorów, którzy związali swoje życie z powiatem piaseczyńskim. Tym razem jest to naprawdę wielkie wydarzenie. Bo książka pt. „Do zobaczenia w Sharm”, to debiut literacki Bogumiły Cieślak, mieszkanki Kosowa, która ukrywa się pod pseudonimem literackim – Baga Bramowicz.

Książka opowiada o miłości, zaufaniu i odpowiedzialności, a szerzej o emocjonalnym związku dwojga ludzi w dojrzałym wieku i po tak zwanych przejściach. Jest to związek na odległość. Pewne zdarzenia w ich życiu układają się jak przysłowiowe puzzle, doprowadzając do ich spotkania. Praktycznie wydawałoby się, że wszystko powinno ich dzielić: odległość, kultura, religia, ale ich charaktery, poglądy i zainteresowania, okazują się być bardzo podobne – czytamy w kilku słowach od autorki.

W książce poznajemy historię Basi, która wychowuje razem ze swoim mężem dwójkę dzieci. Niestety życie Basi to nie jest pasmo samych sukcesów… Problemy towarzyszą jej już od najmłodszych lat. Mąż Jerzy, który miał być tym „idealnym” mężczyzną, z biegiem lat zmienia się nie do poznania… Coraz częściej zagląda do kieliszka i spędza swoje życie, właściwie na oglądaniu telewizji. Wszystkie domowe obowiązki spadają na Basię, która non-stop pracuje, aby zapewnić rodzinie godne życie i utrzymanie. Na szczęście w pewnym momencie tej codziennej rutyny: praca – dom, dom – praca, spotyka swoją koleżankę Agę, która rzuca propozycję wspólnego wyjazdu na wakacje. Wyruszają na tydzień do słonecznego Egiptu. W hotelu w Tabie Basia poznaje gitarzystę Omara, który zachwyca ją swoim muzycznym talentem. To niepozorne spotkanie dwojga obcych sobie ludzi, zmienia ich całe dotychczasowe życie. Stają się sobie bliscy i nawet po wyjeździe Basi z Egiptu, utrzymują ze sobą częsty kontakt. Wspierają się w codziennych problemach i dylematach. W końcu postanawiają się ponownie spotkać, tym razem w słonecznym Sharm el-Sheikh, aby sprawdzić, co tak naprawdę ich łączy? Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *