ADSON „Summer 17”

AdsoN właściwie Adam Nagraba – raper, producent i organizator eventów. Zajmuje się także realizacją nagrań wokali oraz grafiką płytową i plakatową. Posiada na swoim koncie sporo projektów jak i występów na scenie. Współorganizator m.in. Hip-Hop Konstancin 2017.

Spotykamy się w dość ciekawym historycznym miejscu w Konstancinie-Jeziornie…Stara Papiernia, niektórzy do dziś mówią Stara Szmaciarnia to miejsce naznaczone historią II wojny światowej i Powstania Warszawskiego.

Szczerze mówiąc w wielu osobach, które znam wspomnienia wojny i Powstania Warszawskiego do dzisiaj drzemią. Oczywiście mówię o starszym pokoleniu, które przekazywało mi tą historię m.in. mój dziadek, który był uczestnikiem II wojny światowej. Jestem bardzo dumny z tego, że urodziłem się i wychowałem w Konstancinie. To wyjątkowe miejsce, które miało wpływ na to jakim jestem dzisiaj człowiekiem i co sobą reprezentuje.

Tak jak wspomniałeś Konstancin jest dla ciebie bardzo ważny. Sam nawiązujesz do niego w kawałku „Jestem w Konstancinie”.

Przy pisaniu tego kawałka wzorowałem się na kanadyjskim raperze Drake’u, który nagrał utwór „I’m in Toronto”. W swoim kawałku „Jestem w Konstancinie” odnosiłem się do negatywnych i pozytywnych stron tego miejsca. Chciałem pokazać jak niektórzy ludzie są zepsuci tą całą ogarniającą nas popkulturą. Co warte jest podkreślenia swoją muzykę odnoszę nie tylko do moich znajomych, ale także do szerszej grupy odbiorców. Wywodzi się ona w jakimś tam stopniu z tego miejsca. Kiedyś słyszałem w jednym z kawałków hip-hopowych, że stajesz się miejscem, a miejsce staje się tobą. Tak faktycznie jest! Kiedy wyruszam w trasę w Polskę to po dłuższym czasie, budzi się we mnie tęsknota za Konstancinem, a dźwięki wraz z tekstami mają ogromny wpływ na moją wyobraźnie.

Hip-Hop Konstancin to pierwsze takie wydarzenie muzyczne w powiecie piaseczyńskim. Co ważne promujące lokalnych artystów. Obok ciebie na festiwalowej scenie wystąpili: Magia Perswazji, Zen,JWP/BC,Jongmen. Co możesz więcej powiedzieć o samym festiwalu? Czy jest szansa na kolejne edycje?

Szansa jest bardzo duża i to jest w planach. Na pewno będziemy ten projekt tworzyć dalej. Co nam dał ten festiwal? W jakimś tam stopniu przypomniał mieszkańcom, że jesteśmy stąd, że tworzymy muzykę i uczestniczymy w naszym lokalnym życiu kulturalnym. Dzięki festiwalowi możemy także promować młodych artystów. Nie tylko tych zajmujących się muzyką, ale także tańcem czy graffiti. To jest fajna inicjatywa dla młodzieży, aby mogli się wypromować ze swoimi projektami i dalej realizować własne marzenia.

Z częścią z artystów, którzy wystąpili na Hip-Hop Konstancin współpracujesz. Wspólnie z PrzekręTem wypuściliście kawałek „Czarne Butle”. Jest to już zapowiedź twojej solowej płyty. Kiedy jej premiera?

Płyta już jest w fazie końcowej. Będzie dostępna w internecie w połowie sierpnia. Nie planuje prowadzić żadnej sprzedaży tego materiału, nawet w niskim nakładzie. Moje kawałki będą dostępne na kanałach typu: youtube czy soundcloud. W moim odczuciu są to najlepsze portale, które stwarzają możliwości dotarcia do jak największego grona słuchaczy. Walczę w tej chwili o serwisy stream’owe np. Spotify. Jeśli chodzi o współpracę, to na płycie będą kawałki, gdzie gościnie wystąpią: Magia Perswazji, PrzekręT i Junior, ale mam na oku kilka wokalistek, z którymi nagram tzw. bonusy.

W swoich utworach nawiązujesz do otaczającej nas rzeczywistości. Padają w nich takie hasła jak: lekcja szacunku, przemijający fame czy hejt. Przez ostatnie lata można zaobserwować w hip-hopie dużą zmianę tematyki. Za moich czasów hip-hop nawiązywał do biedy, do otaczającej nas transformacji, do braku perspektyw i nadziei. Dzisiaj wygląda to już zupełnie inaczej…

Tematyka jak najbardziej się zmieniła. Hip-hop, który powstawał w latach 90′ odnosił się do rzeczy o których wspomniałeś. Sam słuchałem tych kawałków. Jednak wiele od tego czasu w Polsce się zmieniło, tak jak w moim życiu. W tej chwili dla młodych ludzi pojawiły się nowe możliwości i perspektywy zarabiania pieniędzy. Dlatego w swoich kawałkach staram się motywować innych do tego, żeby bardziej się starali i byli ambitni. Nie chodzi o wywyższanie się, a przekazanie pewnych wartości. Jeśli słuchasz zakompleksionego kolesia, który mówi Ci że nic mu nie wychodzi w życiu i jest nieszczęśliwy, a wszystko co go otacza – to wróg. To w jaki sposób możesz myśleć pozytywnie i obrać dla siebie ważny cel? Ja mam inne podejście. Ale to też kwestia dystansu.

Największe twoje marzenie jako artysty?

Jeśli chodzi o muzyczne marzenie, to chcę aby ludzie słuchający moich kawałków czuli vibe. Chciałbym, żeby poczuli wibracje, które ja osobiście odczuwam nagrywając kolejne utwory. Ważną kwestią dla mnie, choć nie najważniejszą, jest możliwość czerpania zysków z tej muzyki. Bo nie ukrywajmy, o to też się rozchodzi w tym wszystkim. Nie jest to może podstawa tej działalności, ale nie boję się o tym mówić wprost. Aktualnie sam wydaje środki finansowe na reklamę czy na sprzęt. Chciałbym, żeby to wszystko co robię miało sens. Żeby było doceniane przez słuchaczy. Z resztą zapraszam do sprawdzania moich projektów i młodzieżowych inicjatyw. Wielu młodych artystów stara się dotrzeć do szerszej publiczności, ale nie zawsze są zauważani przez media. A jednak wydaje mi się, że to co skupia mniej uwagi na sobie jest czasami bardziej wartościowe od tych rzeczy, które są usilnie promowane przez telewizję, radio czy gazety.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *